Blog > Komentarze do wpisu
Ludowe modrości

Uff... Nieźle się namordowałam przy tych zdjęciach. Zależało mi, żeby wrzucić je jak najszybciej, bo jesienne dni już się rozpanoszyły, a prezentowany zestaw skutecznie chroni przed chłodem. Zrobiło się jednak ciemno, domowe oświetlenie przekłamywało kolory, fotograf był w złym humorze, baterie na wyczerpaniu, a modelka – w dąsach ;-) Ostatecznie jednak udało się co nieco uchwycić.

Prezentuję ten zestaw, bo lubię kamizelki, bezrękawniki i wszelkie ocieplacze – a rzadko udaje mi się znaleźć coś, w czym nie wyglądam jak w worku (skoro w przeciętnym swetrze biuściasta wygląda jak w worku z rękawami, to w kamizelce – już tylko jak w worku ;-). Sweterek pochodzi ze sklepu Orsay, kosztował ok. 89 zł, na zdjęciu występuje w rozmiarze M. Ma piękny, ciemnomodry kolor.

Na czym polega sekret jego dopasowania? Na prostym wiązaniu z tyłu.


Aksamitna taśma może wydać się jaskrawa, ale to głównie kwestia zdjęcia. (Może też wydać się pognieciona, ale to przemilczmy;-) Mnie się podoba – choć może kiedyś zastąpię ją innym paskiem – nie jest przyszyta.

Przy okazji ogólna rada dla biuściastych: szukajcie ubrań z wiązaniami na plecach! To prosty sposób, by w zwykłej sieciówce znaleźć niedrogą bluzkę, sukienkę czy tunikę, w której będziemy wyglądać bardzo zgrabnie. Sama mam w szafie kilka ubrań, które na pierwszy rzut oka wydają się luźne i niekobiece – a dzięki wiązaniu pięknie zaznaczają przewężenie sylwetki. Słowem – wszędzie wypatrujcie sznurków i taśm! :-)

W ramach uzupełnienia – dolne partie garderoby. Na przykładzie tego zdjęcia podzielę się z Wami dwiema poradami dla klepsydr.


1. Jeśli – jak niżej podpisana – macie szerokie biodra i wydatną pupę, może się Wam wydawać, że najbezpieczniejszym fasonem będzie spódnica do kolan – bo zasłoni problematyczne partie (i jeszcze kawał ciała wokół nich ;-) Nic bardziej błędnego! Warto odsłonić kawałek uda, który u klepsydr bywa szczupły, właśnie po to, by zaznaczyć kontrast między szerokimi biodrami a smuklejszą nogą. W rozkloszowanej spódnicy do kolan optycznie dodamy sobie kilogramów – dokładnie tak samo, jak maskujemy talię, gdy luźna bluzka zwisa swobodnie z biustu.

Ale uwaga – sięgając po krótką spódnicę, wybierajcie te proste lub lekko rozszerzane. Nie zwężane (podkreślą tylko wydatność bioder), ale i nie rozkloszowane jak spódniczki cheerleaderek. Te swoją zamaszystością dodadzą centymentrów w biodrach i pupie ;-)

2. Jeśli oprócz wydatnych bioder (ja dysponuję obwodem ponad metrowym:-), natura wyposażyła Was w szczupłe łydki i kostki, Wasze proporcje będą lekko zachwiane. Wiem, co mówię – gdy tyję, tłuszcz gromadzi mi się głównie na pupie i w biodrach. Wszystko wydaje się OK, bo biodra zachowują proporcje wobec biustu, ale wybujałe kształty mocno kontrastują z łydkami. Poniżej talii wyglądamy wtedy jak marchewki ;-)

Co można na to poradzić? Nosić getry! :-) Generalnie zima to cudowny okres dla osób o okrągłych biodrach i słabo umięśnionych łydkach – fantazyjne cholewki i luźne podkolanówki skutecznie zrównoważą wybujałości bioder.

Na zakończenie próbnik kolorów – dziś pochmurny. Do usłyszenia!


poniedziałek, 22 listopada 2010, butters77

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/23 09:52:38
"Zrobiło się jednak ciemno, domowe oświetlenie przekłamywało kolory, fotograf był w złym humorze, baterie na wyczerpaniu, a modelka w dąsach ;-) Ostatecznie jednak udało się co nieco uchwycić" - tak mogę podsumować większość moich jesiennych sesji, hihi.
Twoje uwagi są bardzo przydatne, szczególnie dla mnie - mającej obecnie w biodrach zdecydowanie ponad 100 cm ;) Dodam tylko od siebie, że jesień i zimę lubię też ze względu na to, że mogę WRESZCIE zaszaleć z grubymi, kolorowymi i wzorzystymi rajstopami, które uwielbiam.
-
2010/11/23 14:48:01
Kolorystycznie bardzo ładnie, ale ja taką dłuższą kamizelkę nosiłabym raczej do spodni, nie do spódnic. Jakoś mi to nie pasuje. Do spódnic noszę rzeczy sięgające kości biodrowej, może troszkę dłuższe. Ale to być może jakaś prywatna obsesja ;)
-
butters77
2010/11/23 19:23:08
Renulec, prawda, że jesienne sesje są potworne? ;-) Cieszę się, że moje wskazówki Ci się podobają. Co do rajstop - podpisuję się w 100% :-)

Moniach_1, ja zwykle noszę "na oko" - tj. zakładam sweter czy kamizelkę do jednej spódnicy i sprawdzam przed lustrem, czy układ długości swetra, spódnicy i kozaków mi odpowiada. Zwykle robię to dość skrupulatnie, bo nie lubię gdy np. między krawędzią długich kozaków a linią spódnicy prawie wcale nie widać nogi (a teraz w sklepach jest tyle pięknych, dłuuuugich kozaków, które temu sprzyjają ;-)

Ale inna sprawa, że jeśli chodzi o bluzki, swetry i kamizelki, to ja raczej w ogóle nie noszę krótkich (znaczy: takich sięgających talii). Minimum to dla mnie linia kości biodrowych - w krótszych, moim zdaniem, wyglądam kwadratowo. Dzięki za komentarze!
-
2010/11/25 23:24:08
Moim biodrom wprawdzie brakuje do setki tych paru cm, ale popieram wiązania, często to jedyna możliwość zmienienia zwykłego luźnego kroju na probiuściasty, a nawet profigurzasty :)
-
2010/11/28 17:57:53
Ładny ten Twój nabytek:)
Dołączam do grona fanek długości przyjaznej nerkom i okolicom "okołozadkowym":D
Fajne rozwiązanie na ocieplenie stóp- mi prawie ZAWSZE marzną, spódnice i wariackie rajstopy lubię.
To może jakaś propozycja dla "łydek radzieckiej baletnicy" (kozaki długie mam chyba tylko dzięki modzie na wpuszczanie spodni w cholewkę)? Dodam,że w rzeczone cholewki nie zmieszczę już żadnych podkolanówek (skarpetki wełniane też niekoniecznie,ani żadne grubsze, bo mam dość szerokie w palcach stopy i nie chcę ich jeszcze ściskać,bo w zimie to głupota by była).
-
2010/12/03 15:52:11
Świetne uwagi o kroju spódniczek. Proste, albo z lekkim rozszerzeniem, wyglądają o niebo lepiej na klepsydrach od lansowanych często dopasowano-wąskich. Moim zdaniem nadają figurze lekkości i odejmują też lat, bo retro kobiecość postarza. Dla mnie (100cm w biodrach, szczupłe nogi) jesień i zima, to też okazja do swobodnego noszenia na okrągło krótszych spódnic, właśnie dzięki grubym i wzorzystym rajstopom. Cieplej niż w spodniach. No i zawijano-wiązane w talii sweterki to jest to! Trzeba znowu zajrzeć do Orsaya. :-)
-
butters77
2010/12/06 21:00:25
Indigo, prawda, że to niezawodne, a banalnie proste? Pamiętam, że kiedyś - w dyskusji o tulipanowej sukience BiuBiu sugerowałam Kindze, żeby doszyła z tyłu wiązanie - bo parę dziewczyn narzekało, że sukienka odstaje na plecach, a wstążka czy taśma chyba rozwiązałaby problem. Generalnie uważam, że nie ma ubrania, któremu wiązanie by się nie przysłużyło ;-)

Beniutko - dzięki. Temat "łydek radzieckiej baletnicy" postaram się przemyśleć - choć nie ukrywam, bezcenne byłyby też podpowiedzi czytelniczek, bo każda z nas najlepiej zna swój własny typ figury ;-)

Pierwszalitero, wygląda na to, że mamy podobnie wymagające dolne partie ciała ;-) Dla mnie również jesień i zima to szczyt sezonu na spódnice - latem noszę, owszem, ale długości raczej do kolan. A w dopasowanych czy zwężanych (!) spódnicach wyglądam jak gitara postawiona do góry nogami ;-)
-
2010/12/10 18:16:33
Miniówki zimą nadają się też dla klepsydr o tęższych udach :). Nigdy nie nosiłam krótkich spódnic, bo miałam obsesję na punkcie za grubych ud. Ale w tym roku odkryłam cudowną opcję - właśnie prosta lub lekko rozszerzana spódnica/sukienka, a do tego "pogrubienie" łydek dużymi butami lub luźnymi getrami (kiedy jest cieplej noszę skórzane kozaki i luźne getry, kiedy zimniej - moon bootsy albo takie emu). Przy takim zestawie kawałek nogi, który widać, wygląda bardzo szczupło i zgrabnie.

A co do długich gór - ja noszę bluzki mniej więcej do kości biodrowych tylko latem kiedy często zakładam szerokie spódnice do kolan albo spodnie alladynki - wtedy krótsza i dopasowana bluzka ratuje mnie od słoniowatości. Ale do miniówek wolę właśnie takie, które nie są bardzo obcisłe i są dłuższe niż do kości biodrowych (lubię nawet takie długie, spod których ledwo wystaje rąbek spódnicy).

No a Butters oczywiście jak zawsze super-zgrabniocha! Podoba mi się fryzura.
-
2010/12/28 13:54:21
Witam, świetny blog i udane stylizacje:). Mam tylko pytanie: co z szerokimi plecami? Mam dość duży biust i szerokie plecy i nawet jeśli z przodu wszystko wygląda ok, to plecy kulturysty mnie dobijają:(.
-
2013/08/29 09:11:43
Bardzo lubię długie swetry damskie, zawsze wygodny i ciepły :)