piątek, 04 września 2009
Sesja rozBIUrana!

Miało być plenerowo, więc będzie plenerowo;) W końcu mamy jeszcze lato, a zdjęcie świeże, bo z zeszłego tygodnia. A zatem – przed Państwem bluzka "Adriatyk" z kolekcji BiuBiu!

Model występuje tu w rozmiarze 38 B/BB. Sukces zakupu zawdzięczam Kindze, bo sama uparłam się na zielone 38 BB/BBB, które (zgodnie z przewidywaniami Kingi;) okazało się za duże w biuście (swoją drogą to bardzo przyjemne uczucie;) Kolor na zdjęciach jest nieco przekłamany – w rzeczywistości bluzka bardziej wpada w turkus, a jednocześnie jest jaśniejsza niż na zdjęciu sklepowym).

Co tu dużo gadać – jestem zachwycona tym modelem! Żałuję tylko, że udrapowana tkanina w dolnej części bluzki na moim brzuchu jest po prostu niedbale pomarszczona – coż, urok niecierpliwych zdjęć niestudyjnych;) Mam nadzieję, że Kinga wybaczy mi tę niedbałą prezentację.

Na zdjęciach widzicie, że model bardzo podkreśla biust – nie przeszkadza mi to, ale chętnie nabyłabym jeszcze jedną wersję rozmiarową, luźniejszą w talii – z przeznaczeniem na łakome spotkania ze znajomymi;)

Adriatyk dostępny jest jeszcze w kilku rozmiarach (zaprezentowanych na uroczych lobbystkach Ewik-myszy i Charm:), ale fason z kopertowym dekoltem występuje i w innych kolorach. Osobiście najbardziej mnie urzekł (paradoksalnie;) dekolt na plecach. Jest fantastyczny!

Dla zainteresowanych wrzucam jeszcze jedno zdjęcie. Do usłyszenia!
czwartek, 27 sierpnia 2009
Quioskiecka

Zimą wspominałam, że postaram się umieszczać więcej notek plenerowych - i dziś  wracam do tego pomysłu (szaleńcze tempo, wiem!).  Ponieważ jednak wyginając się na ulicy przed obiektywem, czuję się  dość niekomfortowo, sięgnę do tzw. zdjęć z wakacji;) Sukienka prezentować się będzie mniej katalogowo (krzywy kołnierzyk, niekoniecznie proste plecy;), ale za to zobaczycie ją „w użyciu”.

Zakup pochodzi ze sklepu Quiosque - z zeszłorocznej kolekcji, ale tego lata widziałam identyczny model w innej  wersji kolorystycznej (wzorzystej, zdaje się pomarańczowo-brązowej - niestety, nie znalazłam zdjęcia w katalogu na stronie internetowej).

Prezentowana sukienka to rozmiar 40. Jest na mnie nieco przyduża (m.in. w ramionach, ale i w talii), jednak dzięki wiązaniu daje się to w znacznym stopniu zniwelować.

Nie będzie odkrywczym stwierdzenie, że taki fason doskonale sprawdza się przy kobiecych kształtach. Znając rozchwiane odzieżowe rozmiarówki – i ubrania, w których zawsze "coś odstaje, coś się rozciąga, a czegoś nie da się dopiąć";) – z przyjemnością zakładam modele, które mogę dowolnie dopasować w talii. Zarówno bluzek, jak i sukienek tego typu zawsze wypatruję w sklepach.

W tym przypadku liczyło się dla mnie nie tylko to, że sukienka mieści biust, a jednocześnie daje się dopasować w pasie – ale i rozkloszowany dół, gdyż _absolutnie_nie_toleruję na sobie obcisłości w dolnych partiach ciała;) Tutaj spódnica jest dwuwarstwowa, co dodatkowo sprawia, że przy każdym kroku sukienka zamaszyście faluje. Przy dynamicznych ruchach bardziej, ale normalnie też jest to widoczne;)

Bardzo polecam tę sukienkę - podobnie jak torbę z Deichmanna (choć tylko do noszenia w ręce, bo z ramienia kulki się staczają;) i niedorzecznie złote buty z Baty (w przecenie - za 39 zł!)

czwartek, 16 lipca 2009
Czarno to widzę...

Dziś będzie czarno, żeby nie było zbyt różowo;) Zwykle na blogu prezentuję ubrania, które podkreślają talię, eksponują biust lub co najmniej pozwalają  lekko zaznaczyć różnicę między nimi. Najczęściej też ubolewam nad systemem rozmiarów, który ujednolica kobiece sylwetki, klasyfikując je albo jako "szczupłe z małym biustem" albo "tęgie z większym". Dziś będzie odwrotnie.

Kilkakrotnie wspominałam w Kobiecych kształtach o sieci Bravissimo, która - choć swoją ofertę opiera głównie na bieliźnie - prowadzi również sprzedaż "probiuściastych" ubrań. Chwaliłam ich rozmiarówkę z opcjami różnych stopni krągłości (curvy/ really curvy/ super curvy), polecałam dżersejki (nieraz), prezentowałam modele nieelastyczne. No i... w głowie im się poprzewracało!;)

Prezentowana bluzka pochodzi z archiwalnej kolekcji Bravissimo, kupiłam ją w "wyprzedaży wyprzedaży" - kilkakrotnie przeceniana, kosztowała zaledwie parę funtów. Prezentowany model występuje w rozmiarze 10SC - "ósemki" z innych fasonów były mi ostatnio bardzo obcisłe, więc liczyłam, że ta będzie w sam raz.

Niestety, bluzka okazała się nie tylko duża (na plecach odstaje mi prawie jak T-shirt, w pasie luzy, a rękawy powiewają jak skrzydła), ale jeszcze - kiepsko obejmująca biust. Do górnych zdjęć musiałam ściągać ją w dół, żeby  "pas pod biustem" utrzymał się faktycznie na swoim miejscu. W rzeczywistości chętnie przemieszczałby się swobodnie na górne piętra;)  Dobrze to widać na zdjęciu poniżej (przyjrzyjcie się - można to dostrzec, mimo jednolitej czerni) - wystarczyło podnieść ręce...

Żałuję, że nie zapisałam sklepowego zdjęcia bluzki - ale uwierzcie mi, do ciała modelki przylegała w zupełnie innych miejscach;) Słowem - po pierwszej przymiarce pomyślałam, że ten egzemplarz świetnie nadawałby się dla kogoś tęższego, ale z mniejszym biustem. I dotarło do mnie, że... dokładnie to samo myślę w większości polskich przymierzalni. Po co więc bawić się w przesyłki i przelewy, kiedy wystarczy przespacerować się do Carry?;)

Oczywiście, wiem, że takie proporcje to i tak ponadprzeciętna w fasonach dla kobiet. Ale po Bravissimo spodziewałabym się więcej.

BiuBiu ich wymiecie jak nic;)

poniedziałek, 13 lipca 2009
Tyle słońca w całym mieście...

Po pochmurnej wiośnie nadszedł czas, by znów pokazać światu Kobiece kształty!:) A najlepszym sposobem na to, by  letni występ był udany, jest znalezienie bajecznie kobiecej sukienki.

Tu z pomocą przyszła mi jedna z lobbystek, która niedawno upolowała wzorcowy model w sklepie Solar. Bywalczynie Galerii LB znają już ten nabytek, ale myślę, że warto zaprezentować go i szerszej publiczności:)

Modelka ma na sobie sukienkę w rozmiarze 38. To fakt godzien upamiętnienia, bo - jak wiemy - rzadko zdarza się, by w sklepie udało się nabyć model na tyle dopasowany, by zaznaczyć talię, a jednocześnie wystarczająco pojemny dla większego biustu. Na marginesie dodam, że na zdjęciach widzicie posiadaczkę krągłego 65G:)

Jak deklaruje sama modelka, sukienka jest luźna na brzuchu (co dobrze widać na zdjęciu z profilu), ale mimo tego świetnie eksponuje kobiece kształty.

Na firmowej stronie (na marginesie - bardzo mi się podoba jej grafika;) znalazłam tę sukienkę w nieco innej wersji kolorystycznej (zdjęcie poniżej). Czy muszę dodawać, która z modelek bardziej zachęca mnie do zakupu?;))

Skład to bawełna + jedwab. Przyznam, że oferta firmy Solar nie była mi do tej pory dobrze znana (oględnie mówiąc;), ale niektóre sukienki i spódnice - a przede wszystkim same stylizacje! - w dziale Kolekcja bardzo przemawiają mi do wyobraźni. Polecam przejrzenie - choćby dla nacieszenia oczu, bez zawracania sobie głowy cenami..;)

A zatem w ramach inauguracji letniej odsłony Kobiecych kształtów - ukłon dla słonecznej firmy za dostrzeżenie u kobiet biustu i talii!:)

P.S.N.O. (czyli Post Scriptum Nieco Osobiste;) Wiem, że wystawiam cierpliwość wielu z Was na próbę - ale zdarzają się okresy, kiedy praca i inne zobowiązania pochłaniają mnie niemal bez reszty:( Dziękuję więc wszystkim, które (którzy?;) mimo wszystko tu zaglądają - i z myślą o nich obiecuję narzucić sobie większą dyscyplinę blogowania;) Do usłyszenia!

piątek, 20 marca 2009
PoZAZUdrościć!

Płaszcza, nieba i pogodnej buzi!:) Nasza dzisiejsza modelka to Zazulla, znana wielu z Was z Lobby Biuściastych. Prezentuje zdobycz z Camaïeu, przywoływanego już kiedyś przy okazji tej bluzki. Tym razem na tapetę idzie płaszcz z posezonowej wyprzedaży!

Prezentowany model to rozmiar 46. Kolor grafitowy, w sklepie dostępny był jeszcze czarny. Jeśli chodzi o szczegóły - oddaję głos samej Zazulli:

Płaszcz zapinany na pojedynczy zamek (a szkoda, lubię podwójne zamki pozwalające swobodne wsiadać do auta). Ozdobny kołnierz niesamowicie mi się podoba, kojarzy się z grubym ściągaczem swetra. Przy dekolcie dwa duże guziki.

Przychylam się do zachwytów nad swetrokołnierzem!:) Przede wszystkim jednak moją uwagę zwraca szeroki pasek z okazałą klamrą, który pozwala dopasować płaszcz do sylwetki. Właścicielka płaszcza również go chwali: Dzięki paskowi, mam zaznaczoną talię!

Nie da się jednak ukryć, że w biuście przydałoby się Zazulli nieco więcej miejsca. Nasza modelka zdaje sobie z tego sprawę - a  na ewentualne wątpliwości odpowiada słowami:

Oczywiście płaszczyk nie jest idealny - czasami blokuje się na wysokości biustu przy pachach. Jednak przy moim rozmiarze (32JJ/K) i wzroście (162 cm) bardzo trudno znaleźć płaszcz czy kurtkę z odpowiednim luzem dla piersi. Poprzednią długą kurtkę też kupiłam w Camaïeu. 

Spójrzcie na zdjęcie z tyłu - w płaszczu dopasowanym w talii kobieca sylwetka Zazulli wygląda przepięknie! A bardzo łatwo mi sobie wyobrazić, jak prezentowałaby się w luźnym, skrojonym na pień drzewa (czytaj: bez rozróżnienia szerokości talii, biustu i bioder) modelu.

Cena płaszcza to 229 zł (przecena z 329 zł). 


piątek, 06 marca 2009
Blu-bluzka

Zapowiadałam więcej notek plenerowych, ale po krótkich rozważaniach, czy warto wyłazić w cienkiej bluzce w wietrzną ciemność, doszłam do wniosku, że zdjęcia wyjdą lepsze w domu;) Zamiast błękitnego nieba serwuję więc dzisiaj bluzkę w kolorze indygo.

Prezentowany model (o wdzięcznej nazwie Sweetheart Top;) pochodzi ze sklepu Bravissimo, którego system rozmiarów nieraz chwaliłam za warianty dostosowane do różnych wielkości biustów (curvy, really curvy i super curvy). Ja z moimi kształtami plasuję się gdzieś między 8 SC a 10 SC i w przypadku modeli wiązanych - takich, jak prezentowany - wybieram większy z dostępnych rozmiarów.

Bluzka bardzo mi się podoba - jednak po raz kolejny odnoszę wrażenie, że ubrania Bravissimo na fotografiach wydają się grubsze, trwalsze i lepiej wykonane, niż w rzeczywistości. Tkanina (100% wiskozy) jest bowiem efektowna (w rzeczywistości mniej błyszcząca, niż na moich zdjęciach), ale bardzo cienka - i nawet delikatnie prześwituje;)

Nie zmienia to faktu, że bluzka leży - moim zdaniem - bez zarzutu i z radością przywitałabym takie w polskich sklepach;) Kolor wydaje się zgodny ze zdjęciem i opisem sklepowym - czysty blue. Dekolt nie jest zbyt głęboki, ale wymaga raczej mniej zabudowanych staników. Wiązanie wypada idealnie pod biustem.

Bluzka dostępna jest jeszcze w Bravissimo (niestety, nie we wszystkich rozmiarach). Jako, że dostałam ją w prezencie, nie mogę spojrzeć na cenę;) - ale model raczej nie należy do tanich... Biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny (której, jak wspominałam, nie znam;), chyba poczekałabym na obniżki;) Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy ktoś - tak, jak ja - ma słabość do tego koloru. Tudzież - do ofiarodawcy;)

P.S. Wybaczcie, że bluzka niewyprasowana, ale w piątki żelazko ma urlop;) Dla zainteresowanych - dodatkowe zdjęcie z boku.

środa, 25 lutego 2009
W tak pięknych okolicznościach przyrody...

...mam przyjemność zaprezentować pierwszą w Kobiecych Kształtach notkę plenerową:) Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się zamieszczać takich więcej.

Ponieważ temperatury rosną (a wraz z nimi - moja nadzieja, że pewien apel z sieci przyniesie rezultaty;), sięgnęłam po płaszcz nieco cieńszy, niż zimowe. Model pochodzi ze sklepu Top Secret, reklamowanego kiedyś hasłem: Ubrania ściśle tajne... yyy, fajne. Cóż, cieszę się, że zamiast w copywritera, firma zainwestowała w projektanta, bo płaszcz leży naprawdę dobrze;)

Przede wszystkim - bez problemów mieści szerokie biodra i inne wypukłości;), a przy tym - nie jest absurdalnie szeroki w ramionach. Wiązany pasek pozwala dopasować ubranie w talii (a wiadomo, jak lubimy talię;), a mocne zatrzaski zapewniają funkcjonalność. Mnie bardzo podoba się kolor - uwielbiam taką ciemną, butelkową zieleń.

Prezentowany egzemplarz pochodzi z zeszłorocznej kolekcji, więc trudno będzie znaleźć go w sklepach. Zachęcam jednak do przejrzenia asortymentu TS, bo kilkakrotnie zdarzało mi się znaleźć tam całkiem zgrabne (i pojemne;) ubrania. Model ze zdjęcia kosztował niecałe 100 zł (w przecenie, a jakże;), skład to w 55% wełna, a w 45% poliester.

Nakrycie głowy - stosowne do Torunia;) Torba - ze sklepu Grey Wolf, o którym wspominałam jesienią przy okazji płaszcza i spódnicy. Myślę, że wrócę jeszcze do tej marki przy innych ujęciach "kobiecych kształtów", bo udało mi się upolować tam kilka spódnic szczupłych w talii a zamaaaszyyyystych w biodrach;) A nawet - szaleństwo! - jedną sukienkę;)

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

P.S. Tak, wiem, że na pierwszym zdjęciu postać wygląda jak filar mostu;) - ale czymże jest taki błąd fotografa w porównaniu z makabrycznym kadrem ze zdjęcia drugiego, gdzie ucięta została głowa modelki?!;)

P.S. 2 Dodam, że z miejsca widocznego na zdjęciu odpływał statek w pewnym polskim filmie;) Ale dosyć już tego pisania - dłużyzna, proszę pana... nic się nie dzieje...;)


środa, 28 stycznia 2009
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną...

Tym razem propozycja dla dziewcząt, które lubią fasony odcinane pod biustem, a jednocześnie nie przepadają za obcisłymi tkaninami przylegającymi do brzucha. Zdjęcia nadesłała mi ewik-mysza, która wkrótce pojawi się w Kobiecych Kształtach w jeszcze jednej kreacji.

Zakup pochodzi ze sklepu Tatuum - i jest to kolejna rzecz upolowana na tegorocznych wyprzedażach:) Prezentowany model to Mauricia w rozmiarze 42. Bluzka wykonana jest ze 100%-owej bawełny i - jak deklaruje modelka - świetnie się nosi. Ewik-mysza ma 160cm wzrostu, biust w rozmiarze 30J, a w talii ok. 90cm.

Przyznam, że nadesłane zdjęcia przypomniały mi pewien "cygański" model z Bravissimo (teoretycznie  dostępny jeszcze w sprzedaży, ale w praktyce - pojawiający się jedynie w pojedynczych egzemplarzach). Pamiętam, iż wzbudził on moje zainteresowanie (w ofercie był kolor navy, czyli prezentowany na zdjęciu obok, oraz jasny turkus), jednak pod wpływem relacji dziewcząt z Lobby (m.in. w tym wątku - szukajcie kodu BY05) - nabrałam wątpliwości. Na zdjęciach Zazulli, które miałam okazję widzieć, uwagę przykuwały przede wszystkim połacie materiału powiewające na plecach. To samo zdaje się sugerować post na forum, gdzie kasia.winna wspomina o "miejscu na garb";)

Mam wrażenie, że w przypadku bluzki z Tatuum całość prezentuje się znacznie lepiej - w dużej mierze dzięki gumce biegnącej wokół całego tułowia. Wprawdzie wolałabym, żeby zamiast gumki na plecach było wiązanie (a może jest? nie jestem pewna - mam nadzieję, że ewik-mysza do nas zajrzy i wypowie się w tej kwestii:), ale cóż... nie można mieć wszystkiego;)


wtorek, 27 stycznia 2009
Kawa z mlekiem

Zatytułowałam tę notkę dość jednoznacznie, żeby uczulić Was na odcień prezentowanej bluzki. Jak napisała mi Dorotka (Ycik), od której otrzymałam zdjęcia, kolor w rzeczywistości nie jest srebrzysty czy stalowy, lecz - przypomina właśnie kawę z mlekiem.

Bluzka pochodzi ze sklepu sieci Reserved, która ostatnio zbiera punkty za prokobiece fasony. I tym razem model wydaje się odpowiednio eksponować sylwetkę wyposażoną zarówno w biust, jak i talię;) Poznajmy więc kilka szczegółów.

Modelka ma na sobie bluzkę w rozmiarze 36 (choć zwykle nosi 38), a pod spodem biustonosz wielkości 60H. Jak twierdzi Dorotka, model układa się dobrze nie tylko w talii, ale i na plecach. To ważne, bo kupując ubrania na tyle "pojemne", by pomieścić biust, często skazujemy się na płat tkaniny odstający z tyłu. Miło słyszeć, że przy tym modelu nie ma takiego problemu.

Sam biust prezentuje się bardzo dobrze - głównie dzięki marszczeniom tkaniny, które zastosowano nad poprzecznym szwem. Takie marszczenia to moim zdaniem świetne rozwiązanie dla biuściastych, ale - rzecz jasna - przy bardziej wydatnych kształtach udrapowanej tkaniny powinno być więcej;) Zasadniczo uważam, że na prezentowany model powinny zwrócić uwagę szczególnie dziewczyny o parametrach zbliżonych do sylwetki Dorotki - bo przy większym rozmiarze biustu poprzeczny szew nie sytuowałby się już w odpowiednim miejscu.

Modelka wyznała, że w odwiedzanym sklepie zaskoczył ją duży wybór bluzek koszulowych - również z długim rękawem i w różnych kolorach. Dodała jeszcze jeden pozytywny akcent - podobny do tego, który umieściłam przy swetrze:

Zakup zaliczam do bardzo udanych, bo zapłaciłam za bluzkę jedyne 35 zł! (Kocham wyprzedaze:))

Dorotce gratulujemy udanego zakupu (i trzymamy kciuki za sesję, na okoliczność której nabyła tę bluzkę;), a zainteresowanym podsuwam jeszcze jedno zdjęcie - z dobrze widocznymi detalami.

poniedziałek, 26 stycznia 2009
Monday, bloody Monday;)

Odkąd na rynku pojawiła kolekcja Biu-Biuściastych ubrań, wiele lobbystek postanowiło sprawdzić, czy rzeczywiście modele zaprojektowane przez La_parisiene atrakcyjnie eksponują kobiece kształty. Miałyśmy już okazję oglądać "hiszpankę" w groszki (raz i drugi:) oraz śliwkową bluzkę o kroju empire (ta również wkrótce powróci na łamy Kobiecych Kształtów). Dziś natomiast na warsztat trafia krwistoczerwona sukienka!

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale myślę, że dobrze obrazują, jak sukienka układa się na ciele. Modelką jest tym razem klymenystra - wysoka i zgrabna lobbystka:)

Rozmiar sukienki to 38B/BB (czyli ten sam, który miała prezentowana wcześniej bluzka BiuBiu). Wymiary modelki są następujące: wzrost 168 cm, biust 65FF (70/95), talia 71 cm i biodra 97 cm. 


Co sądzi o zakupie sama klymenystra? Posłuchajmy:

Ogólne wrażenia: super :) Sukienka co prawda podkreśla bezlitośnie wszystkie fałdki, ale układa się cudnie - jest dobra i w biuście i na biodrach, co jest ewenementem. W biuście weszłaby w nią osoba, która ma parę centymetrów więcej :) Rękawy mogłyby być trochę dłuższe, ale takie też są OK. Dekolt przyzwoity, nada się na co dzień. Sukienkę można też nosić jako tunikę. Jest ciepła, nadaje się jako zimowa bluzeczka. Ogólnie - bardzo pozytywnie!

Uprzedzając ewentualne pytania, dodam, że modelka ma na sobie biustonosz Freya Retro Plunge w rozmiarze 30G.

Nie wiem, jak Wam, ale mnie ta sukienka zdecydowanie poprawiła humor w ten ponury, chłodny poniedziałek:)

 
1 , 2 , 3 , 4