czwartek, 29 września 2011
Męski początek
To moja pierwsza notka na Kobiecych Kształtach, postanowiłam więc przywitać się z Wami nieco przekornie, bo po męsku. Czytając moje wpisy na pewno szybko zauważycie jedną prawidłowość – niemal wszystkie rodzaje ubrań, które styliści twardo odradzają kobietom o krągłych sylwetkach, lubię tak bardzo, jak źle czuję się w tych, które są nam polecane. Potrafię zauważyć jak pięknie może wyglądać sylwetka klepsydry w sukienkach podkreślających talię, kopertowych dekoltach, rozkloszowanych spódnicach i dopasowanych żakietach (wystarczy zresztą obejrzeć zdjęcia Butters, żeby się o tym przekonać!), jednak sama czuję się w takich zestawach przebrana i mając je na sobie zawsze tęsknię za powrotem do domu i wskoczeniem w ciepły dres. Dlatego w kategorii „kształt warszawski“ rzadko zobaczycie ubrania idealnie podkreślające figurę, znajdziecie za to garść pomysłów jak odczarować „zakazane“ ciuchy i dodać swojej garderobie odrobinę luzu.
Męskie ubrania goszczą w mojej szafie od dawna. Lubię je za wygodę, bezpretensjonalny charakter i jakość, która często jest o wiele wyższa niż podobnych ciuchów dostępnych w damskich sieciówkach. Jak widać na zdjęciach noszę je na różne sposoby – luźne męskie dżinsy i koszule na co dzień, albo duże marynary w wersji nieco bardzej eleganckiej. Zasada, której się trzymam, jest tylko jedna: warto zestawiać elementy tak, żeby luźnymi workami nie zasłonić całej sylwetki. W elegantszym zestawie rolę przeciwwagi dla dużej marynarki pełnią wąskie spodnie (swoją drogą również zazwyczaj odradzane kobietom o pełnych biodrach i udach – ja, chociaż sama w rurkach źle się czuję i noszę je bardzo rzadko, uważam, że większości biodrzastych kobiet pasują znacznie bardziej niż luźne i bezkształtne spodnie mające ukryć kilka zbędnych kilogramów). W mniej eleganckim takiego elementu nie ma (koszulka jest dosyć luźna, kobiecego charakteru dodaje jej tylko dekolt), dlatego „ratuję się“ w nim podwinięciem nogawek i rękawów. Pokazanie kostek i nadgarstków sprawia, że luźne ubrania wyglądają lżej i trochę mniej maskują sylwetkę. Wprawdzie podwinięte nogawki lubią skracać nogi, ale w końcu w całym zestawie chodzi o dużo luzu, nie można więc przejmować się wszystkim na raz ;) Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowa kategoria na blogu i że Butters i mi uda się wspólnie osiągnąć blogową równowagę między naszymi mocno odmiennymi szafami. Zestaw 1:
Zestaw 2:
środa, 28 września 2011
Więcej kształtów!
Drogie czytelniczki Kobiecych Kształtów,
środa, 24 sierpnia 2011
Letnie (na)stroje
Ponieważ lato jeszcze zaszczyca nas swoją obecnością, postanowiłam podzielić się z Wami nowym nabytkiem. Oto sukienka z C&A – wygodna, miękka, a przy tym – zgrabnie dopasowana. Kosztowała (uwaga!)... 49 zł :-) ![]() ![]() ![]() Moim zdaniem to naprawdę wdzięczny model – ultrawygodny, niezbyt obcisły, a jednak umożliwiający zaznaczenie talii. Na lato – jak znalazł! ![]()
poniedziałek, 22 listopada 2010
Ludowe modrości
Uff... Nieźle się namordowałam przy tych zdjęciach. Zależało mi, żeby wrzucić je jak najszybciej, bo jesienne dni już się rozpanoszyły, a prezentowany zestaw skutecznie chroni przed chłodem. Zrobiło się jednak ciemno, domowe oświetlenie przekłamywało kolory, fotograf był w złym humorze, baterie na wyczerpaniu, a modelka – w dąsach ;-) Ostatecznie jednak udało się co nieco uchwycić. Prezentuję ten zestaw, bo lubię kamizelki, bezrękawniki i wszelkie ocieplacze
– a rzadko udaje mi się znaleźć coś, w czym nie wyglądam jak w worku
(skoro w przeciętnym swetrze biuściasta wygląda jak w worku z rękawami,
to w kamizelce – już tylko jak w worku ;-). Sweterek pochodzi ze sklepu
Orsay, kosztował ok. 89 zł, na zdjęciu występuje w rozmiarze M. Ma piękny, ciemnomodry kolor.
Na czym polega sekret jego dopasowania? Na prostym wiązaniu z tyłu.
Aksamitna taśma może wydać się jaskrawa, ale to głównie kwestia zdjęcia. (Może też wydać się pognieciona, ale to przemilczmy;-) Mnie się podoba – choć może kiedyś zastąpię ją innym paskiem – nie jest przyszyta. Przy okazji ogólna rada dla biuściastych: szukajcie ubrań z wiązaniami na plecach! To prosty sposób, by w zwykłej sieciówce znaleźć niedrogą bluzkę, sukienkę czy tunikę, w której będziemy wyglądać bardzo zgrabnie. Sama mam w szafie kilka ubrań, które na pierwszy rzut oka wydają się luźne i niekobiece – a dzięki wiązaniu pięknie zaznaczają przewężenie sylwetki. Słowem – wszędzie wypatrujcie sznurków i taśm! :-) W ramach uzupełnienia – dolne partie garderoby. Na przykładzie tego zdjęcia podzielę się z Wami dwiema poradami dla klepsydr.
1. Jeśli – jak niżej podpisana – macie szerokie biodra i wydatną pupę, może się Wam wydawać, że najbezpieczniejszym fasonem będzie spódnica do kolan – bo zasłoni problematyczne partie (i jeszcze kawał ciała wokół nich ;-) Nic bardziej błędnego! Warto odsłonić kawałek uda, który u klepsydr bywa szczupły, właśnie po to, by zaznaczyć kontrast między szerokimi biodrami a smuklejszą nogą. W rozkloszowanej spódnicy do kolan optycznie dodamy sobie kilogramów – dokładnie tak samo, jak maskujemy talię, gdy luźna bluzka zwisa swobodnie z biustu. Ale uwaga – sięgając po krótką spódnicę, wybierajcie te proste lub lekko rozszerzane. Nie zwężane (podkreślą tylko wydatność bioder), ale i nie rozkloszowane jak spódniczki cheerleaderek. Te swoją zamaszystością dodadzą centymentrów w biodrach i pupie ;-) 2. Jeśli oprócz wydatnych bioder (ja dysponuję obwodem ponad metrowym:-), natura wyposażyła Was w szczupłe łydki i kostki, Wasze proporcje będą lekko zachwiane. Wiem, co mówię – gdy tyję, tłuszcz gromadzi mi się głównie na pupie i w biodrach. Wszystko wydaje się OK, bo biodra zachowują proporcje wobec biustu, ale wybujałe kształty mocno kontrastują z łydkami. Poniżej talii wyglądamy wtedy jak marchewki ;-) Co można na to poradzić? Nosić getry! :-) Generalnie zima to cudowny okres dla osób o okrągłych biodrach i słabo umięśnionych łydkach – fantazyjne cholewki i luźne podkolanówki skutecznie zrównoważą wybujałości bioder. Na zakończenie próbnik kolorów – dziś pochmurny. Do usłyszenia!
sobota, 02 października 2010
Finał konkursu z BiuBiu!
Od
paru tygodni toczyła się rywalizacja o wymarzone kreacje BiuBiu. Hasła
napływały, jurorki toczyły burzliwe dyskusje, a termin ogłoszenia
wyników potknął się i wylądował w dniu 2 października ;-) Mam jednak nadzieję, że
Wasza cierpliwość zostanie wynagrodzona, gdyż dzięki przedłużeniu obrad pula nagród znacząco się zwiększyła! :-) A oto zwyciężczynie konkursu! Wymarzoną sukienkę, uszytą na bazie wybranego modelu BiuBiu,
Jurorki doceniły: kompleksowe podejście do zadania, pomysłowość i różnorodność propozycji (bo było ich więcej). I choć określenie rozBIUrana jest nam już skądinąd znane ;-), to doceniamy celne zestawienie! Gratulacje! * * * Jurorki doceniły: błyskotliwość Autorki i nieograniczoną wyobraźnię w sposobach eksponowania największej zalety ubrań BiuBiu – ich trójwymiarowości :-) * * * Wybrane produkty BiuBiu o wartości 100 zł otrzymuje maja_sara za hasło: BiuBiu – i nigdy więcej nie powiesz: Ja nie mam co na siebie włożyć! Jurorki doceniły: czytelne i jednoznaczne podkreślenie praktycznych korzyści, jakie płyną z posiadania w szafie ubrań BiuBiu :-) * * * Wyróżnienia, czyli rabaty w wysokości 20% na jednorazowe zakupy w biubiu.pl, otrzymują: Monika za hasła: BiuBiu – podkreśli zalety figury kobiety BiuBiu – przypadnie Ci do biustu! BiuBiu – kobiecość pięknie opakowana (i inne :-) ekstaza_w_masle za hasło: Biust przodem – BiuBiu z narodem! (dobrze skrojona propaganda ;-) Clarisse za anglojęzyczne rymowane wariacje: Revealing the beauty in you – BiuBiu/ Discover the beauty in you – BiuBiu Joanna Wierzbowska za hasło Piękno nie jest typowe, piękno jest indywidualne. BiuBiu – kobiece ubrania w szerokiej rozmiarówce. tumtum za hasło BiuBiu szyje z głową na kobiety z biustem. Każdym (prywatny faworyt butters77;-) Renyaa za hasło Aaa... Biu... Cee... Nasze kształtne abecadło :-) Maith za pomysł [Przekreślone słowo reklama, a nad nim] Dobry produkt i dalej reszta hasła, czyli dźwignią handlu Zofia Lisiecka za wierszyk o BiuBiu Zireael za hasło Otul się kobiecością Annica za hasło Gdy znowu w biuście bluzka odstaje, pamiętaj, że w BiuBiu znajdziesz coś, co się nadaje ;) dziudziulek za hasło BiuBiu – kobieco i z pasją! beniutka_bo za hasło Koszule BiuBiu – już żaden guzik nie odskoczy! (może nie PODskoczy?;-) Mika_P za hasło BiuBiu – żeńska połówka yin-yang Lidia Stępień za hasło Kobiecość według BiuBiu aniaduk za wizję Piękna realistka? Odważna trendsetterka? Tajemnicza seksbomba? Z BiuBiu, możesz być kim chcesz! Adriana Warchoł za hasło BiuBiu – sklep z gwarancja na kobiecość Urszula Skowrońska za hasło BiuBiu – marka dla prawdziwych kobiet Paulina Brzeżańska za hasło BiuBiu – Twoje marzenia nabierają kształtów Z
każdą z nagrodzonych Kinga, twórczyni marki BiuBiu, skontaktuje się
osobiście. Wiele z wyróżnionych haseł pojawi się też na stronie BiuBiu :-) Tymczasem serdecznie dziękujemy i gratulujemy wszystkim uczestniczkom konkursu! Żałujemy, że nie udało się nagrodzić każdej autorki – ale zapewniamy, że wiele spoza nagrodzonych propozycji urzekło nas pomysłowością i humorem! :-) Do usłyszenia! |
Archiwum
Zakładki:
|