środa, 28 stycznia 2009
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną...

Tym razem propozycja dla dziewcząt, które lubią fasony odcinane pod biustem, a jednocześnie nie przepadają za obcisłymi tkaninami przylegającymi do brzucha. Zdjęcia nadesłała mi ewik-mysza, która wkrótce pojawi się w Kobiecych Kształtach w jeszcze jednej kreacji.

Zakup pochodzi ze sklepu Tatuum - i jest to kolejna rzecz upolowana na tegorocznych wyprzedażach:) Prezentowany model to Mauricia w rozmiarze 42. Bluzka wykonana jest ze 100%-owej bawełny i - jak deklaruje modelka - świetnie się nosi. Ewik-mysza ma 160cm wzrostu, biust w rozmiarze 30J, a w talii ok. 90cm.

Przyznam, że nadesłane zdjęcia przypomniały mi pewien "cygański" model z Bravissimo (teoretycznie  dostępny jeszcze w sprzedaży, ale w praktyce - pojawiający się jedynie w pojedynczych egzemplarzach). Pamiętam, iż wzbudził on moje zainteresowanie (w ofercie był kolor navy, czyli prezentowany na zdjęciu obok, oraz jasny turkus), jednak pod wpływem relacji dziewcząt z Lobby (m.in. w tym wątku - szukajcie kodu BY05) - nabrałam wątpliwości. Na zdjęciach Zazulli, które miałam okazję widzieć, uwagę przykuwały przede wszystkim połacie materiału powiewające na plecach. To samo zdaje się sugerować post na forum, gdzie kasia.winna wspomina o "miejscu na garb";)

Mam wrażenie, że w przypadku bluzki z Tatuum całość prezentuje się znacznie lepiej - w dużej mierze dzięki gumce biegnącej wokół całego tułowia. Wprawdzie wolałabym, żeby zamiast gumki na plecach było wiązanie (a może jest? nie jestem pewna - mam nadzieję, że ewik-mysza do nas zajrzy i wypowie się w tej kwestii:), ale cóż... nie można mieć wszystkiego;)


wtorek, 27 stycznia 2009
Kawa z mlekiem

Zatytułowałam tę notkę dość jednoznacznie, żeby uczulić Was na odcień prezentowanej bluzki. Jak napisała mi Dorotka (Ycik), od której otrzymałam zdjęcia, kolor w rzeczywistości nie jest srebrzysty czy stalowy, lecz - przypomina właśnie kawę z mlekiem.

Bluzka pochodzi ze sklepu sieci Reserved, która ostatnio zbiera punkty za prokobiece fasony. I tym razem model wydaje się odpowiednio eksponować sylwetkę wyposażoną zarówno w biust, jak i talię;) Poznajmy więc kilka szczegółów.

Modelka ma na sobie bluzkę w rozmiarze 36 (choć zwykle nosi 38), a pod spodem biustonosz wielkości 60H. Jak twierdzi Dorotka, model układa się dobrze nie tylko w talii, ale i na plecach. To ważne, bo kupując ubrania na tyle "pojemne", by pomieścić biust, często skazujemy się na płat tkaniny odstający z tyłu. Miło słyszeć, że przy tym modelu nie ma takiego problemu.

Sam biust prezentuje się bardzo dobrze - głównie dzięki marszczeniom tkaniny, które zastosowano nad poprzecznym szwem. Takie marszczenia to moim zdaniem świetne rozwiązanie dla biuściastych, ale - rzecz jasna - przy bardziej wydatnych kształtach udrapowanej tkaniny powinno być więcej;) Zasadniczo uważam, że na prezentowany model powinny zwrócić uwagę szczególnie dziewczyny o parametrach zbliżonych do sylwetki Dorotki - bo przy większym rozmiarze biustu poprzeczny szew nie sytuowałby się już w odpowiednim miejscu.

Modelka wyznała, że w odwiedzanym sklepie zaskoczył ją duży wybór bluzek koszulowych - również z długim rękawem i w różnych kolorach. Dodała jeszcze jeden pozytywny akcent - podobny do tego, który umieściłam przy swetrze:

Zakup zaliczam do bardzo udanych, bo zapłaciłam za bluzkę jedyne 35 zł! (Kocham wyprzedaze:))

Dorotce gratulujemy udanego zakupu (i trzymamy kciuki za sesję, na okoliczność której nabyła tę bluzkę;), a zainteresowanym podsuwam jeszcze jedno zdjęcie - z dobrze widocznymi detalami.

poniedziałek, 26 stycznia 2009
Monday, bloody Monday;)

Odkąd na rynku pojawiła kolekcja Biu-Biuściastych ubrań, wiele lobbystek postanowiło sprawdzić, czy rzeczywiście modele zaprojektowane przez La_parisiene atrakcyjnie eksponują kobiece kształty. Miałyśmy już okazję oglądać "hiszpankę" w groszki (raz i drugi:) oraz śliwkową bluzkę o kroju empire (ta również wkrótce powróci na łamy Kobiecych Kształtów). Dziś natomiast na warsztat trafia krwistoczerwona sukienka!

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale myślę, że dobrze obrazują, jak sukienka układa się na ciele. Modelką jest tym razem klymenystra - wysoka i zgrabna lobbystka:)

Rozmiar sukienki to 38B/BB (czyli ten sam, który miała prezentowana wcześniej bluzka BiuBiu). Wymiary modelki są następujące: wzrost 168 cm, biust 65FF (70/95), talia 71 cm i biodra 97 cm. 


Co sądzi o zakupie sama klymenystra? Posłuchajmy:

Ogólne wrażenia: super :) Sukienka co prawda podkreśla bezlitośnie wszystkie fałdki, ale układa się cudnie - jest dobra i w biuście i na biodrach, co jest ewenementem. W biuście weszłaby w nią osoba, która ma parę centymetrów więcej :) Rękawy mogłyby być trochę dłuższe, ale takie też są OK. Dekolt przyzwoity, nada się na co dzień. Sukienkę można też nosić jako tunikę. Jest ciepła, nadaje się jako zimowa bluzeczka. Ogólnie - bardzo pozytywnie!

Uprzedzając ewentualne pytania, dodam, że modelka ma na sobie biustonosz Freya Retro Plunge w rozmiarze 30G.

Nie wiem, jak Wam, ale mnie ta sukienka zdecydowanie poprawiła humor w ten ponury, chłodny poniedziałek:)

wtorek, 20 stycznia 2009
Wtorkowa zagwozdka

Jedna z lobbystek, Iga (lawendowata), przesłała mi zdjęcia bluzki Cubus (wykonane pospiesznie w przymierzalni, więc wybaczcie ich jakość). Zwykle Iga nosi S-ki, a prezentowany model to M - myślę jednak, że nie tylko dlatego bluzka wydaje się obszerna.

Iga przyznała, że w klatce piersiowej ma ogromny zapas materiału, a jej biust w rozmiarze 65FF, przykryty tyloma fałdami  tkaniny, "wygląda dość smutno". Dolna część jest równie mocno udrapowana, co wywołuje znany już "efekt ciążowy".

Wraz z Igą zastanawiałyśmy się, na jaką sylwetkę zaprojektowany został ten model - i do czego służy ta "wielka przestrzeń okołobiustowa". Modelka stwierdziła, że z pewnością bluzka pomieściłaby biust większy niż jej - ale czy posiadaczka pełniejszych kształtów prezentowałaby się w tym fasonie dobrze? Może te liczne fałdy tkaniny mają pasować raczej osobom o mniejszym biuście - i podkreślać, że "coś dzieje się" w górnych partiach ciała?

A Wy jak uważacie? Jestem szczególnie ciekawa opinii Maith, która analizuje różne typy sylwetek - ale każda sugestia będzie bardzo cenna:)


niedziela, 18 stycznia 2009
Kiedy kobieta chodzi w żakietach...


...jej biust często usiłuje wydostać się na zewnątrz;) Dzieje się tak dlatego, że większość marynarek, dostępnych w polskich sklepach, nie pozostawia miejsca na kobiece piersi. Jeśli więc uda nam się zdobyć egzemplarz, który jest odpowiednio dopasowany w biuście, a jednocześnie - podkreśla talię - warto pochwalić się tym faktem innym posiadaczkom większego biustu!


Tak też zrobiła Ania - modelka, którą znacie już z notki poświęconej bluzkom koszulowym. Myślę, że wiele z nas będzie jej wdzięcznych za ten gest, bo żakiet, którego zdjęcia nadesłała, znakomicie eksponuje kobiece kształty;)


Prezentowany model pochodzi z firmy Żana, której ubrania dostępne są w niektórych galeriach handlowych oraz sklepach odzieżowych. Żakiet na zdjęciach występuje w rozmiarze 38 - i dobrze układa się na biuście o obwodzie 99 cm. Sama modelka przyznaje:


Materiał jest trochę napięty, ale nie rozchodzi się, pozwala też na spokojne poruszanie rękami.


Przede wszystkim jednak - fantastycznie eksponuje talię!


Szczególnie wdzięczna jestem Ani za nadesłanie materiału porównawczego. Zdjęcie u dołu przedstawia model Żany zestawiony z żakietem innej polskiej firmy, który jeszcze niedawno naszej modelce "wydawał się dobry". Wystarczy rzucić okiem, by zrozumieć, jak wiele kobieca sylwetka zyskuje na starannym dopasowaniu ubrań. W popielatym żakiecie imponująca talia Ani całkowicie ginie; biust również wydaje się nieforemny. Dodam, że model po prawej stronie występuje tu w rozmiarze 42, bo - jak wyznaje modelka - w mniejsze nie dało się zapiąć biustu.




Zakończę słowami samej modelki, dotyczącymi żakietu Żany:


Moim zdaniem to kolejny dowód na to, że „biuściasty" żakiet da się uszyć, trzeba tylko chcieć. I że nie powinnyśmy się godzić na to co jest tylko szukać tego co potrzebujemy.


Wężykiem, drogie panie, wężykiem!;)



 
1 , 2 , 3