środa, 25 lutego 2009
W tak pięknych okolicznościach przyrody...

...mam przyjemność zaprezentować pierwszą w Kobiecych Kształtach notkę plenerową:) Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się zamieszczać takich więcej.

Ponieważ temperatury rosną (a wraz z nimi - moja nadzieja, że pewien apel z sieci przyniesie rezultaty;), sięgnęłam po płaszcz nieco cieńszy, niż zimowe. Model pochodzi ze sklepu Top Secret, reklamowanego kiedyś hasłem: Ubrania ściśle tajne... yyy, fajne. Cóż, cieszę się, że zamiast w copywritera, firma zainwestowała w projektanta, bo płaszcz leży naprawdę dobrze;)

Przede wszystkim - bez problemów mieści szerokie biodra i inne wypukłości;), a przy tym - nie jest absurdalnie szeroki w ramionach. Wiązany pasek pozwala dopasować ubranie w talii (a wiadomo, jak lubimy talię;), a mocne zatrzaski zapewniają funkcjonalność. Mnie bardzo podoba się kolor - uwielbiam taką ciemną, butelkową zieleń.

Prezentowany egzemplarz pochodzi z zeszłorocznej kolekcji, więc trudno będzie znaleźć go w sklepach. Zachęcam jednak do przejrzenia asortymentu TS, bo kilkakrotnie zdarzało mi się znaleźć tam całkiem zgrabne (i pojemne;) ubrania. Model ze zdjęcia kosztował niecałe 100 zł (w przecenie, a jakże;), skład to w 55% wełna, a w 45% poliester.

Nakrycie głowy - stosowne do Torunia;) Torba - ze sklepu Grey Wolf, o którym wspominałam jesienią przy okazji płaszcza i spódnicy. Myślę, że wrócę jeszcze do tej marki przy innych ujęciach "kobiecych kształtów", bo udało mi się upolować tam kilka spódnic szczupłych w talii a zamaaaszyyyystych w biodrach;) A nawet - szaleństwo! - jedną sukienkę;)

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

P.S. Tak, wiem, że na pierwszym zdjęciu postać wygląda jak filar mostu;) - ale czymże jest taki błąd fotografa w porównaniu z makabrycznym kadrem ze zdjęcia drugiego, gdzie ucięta została głowa modelki?!;)

P.S. 2 Dodam, że z miejsca widocznego na zdjęciu odpływał statek w pewnym polskim filmie;) Ale dosyć już tego pisania - dłużyzna, proszę pana... nic się nie dzieje...;)