czwartek, 27 listopada 2008
Mankamenty Tiny

Kilka dni temu dowiedziałam się od jednej z lobbystek - Kuraiko - że tygodnik "Tina" przygotowuje materiał "dla pań o pełnym biuście". Pognałam więc do kiosku i nabyłam drogą kupna najnowszy numer kolorowego tygodnika.

Artykuł poświęcony większym biustom znalazłam bez trudu - znajdował się w rubryce "MODA METAMORFOZA" czyli "Dobieramy stroje, które ukrywają mankamenty sylwetki". Wyprężywszy swoje mankamenty, przystąpiłam do czytania.

Szybko okazało się, że porady są dość ogólne, więc nie zostawiają wiele miejsca dla herezji;) Dowiedziałam się m.in., że "panie o dużym biuście powinny odsłaniać dekolt i szyję" (czemu nie, dekolty są OK:), "dobrym rozwiązaniem są ubrania dopasowane w talii" (pełna zgoda), ale i - że "należy unikać dopasowanych golfów oraz bluzek ze stójką" (z tym bym się spierała, ale zamiast się spierać, spróbuję pokazać fajny golf w najbliższym czasie;) Całą kolumnę porad stylistki znajdziecie obok.

Następnie rzuciłam okiem na ilustracje. Wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy na jednym ze zdjęć zobaczyłam znaną nam, pasiastą bluzkę:) Najwyraźniej Marks&Spencer mocno inwestuje w kobiecą prasę;) Tym razem poziomy szew zdaje się wypadać nieco niżej, niż na modelce z "KiŻ", ale do linii "pod biustem" jeszcze sporo mu brakuje.

Ciekawą propozycją wydaje się za to bluzka z wiązaniem kopertowym. Wprawdzie w tym przypadku wiązanie ma chyba ze cztery metry;), ale zasadniczo polecam biuściastym fasony kopertowe, więc cieszę się, że zwrócono na nie uwagę.

Zaintrygował mnie też jeden opis: Ania nie musi rezygnować z jasnych koszul, mimo że w nich piersi wydają się większe. Wystarczy na taki ciuszek zarzucić ciemny blezer, by biust wydał się mniejszy. Zobaczcie, jakie skromne wdzianko proponuje stylistka jako sposób na zamaskowanie piersi;)

Całość artykułu znajdziecie tutaj: 1, 2. Wybaczcie kiepską jakość zdjęć - robiłam je w pośpiechu, by szybko przekazać Wam prasowe wieści. Dla zainteresowanych: numer ukazał się 26 listopada, więc jest jeszcze w kioskach; kosztuje 1,30 zł.

Ale można też za tę kwotę kupić sobie lizaka;)

piątek, 21 listopada 2008
Rozwiązła Orsejka;)

Dziś przedstawiam nabytek z kolejnego różowego sklepu;) Tym razem jest to Orsay. Doświadczenia z tą marką mam różne - zdarzało mi się dorwać tam pięknie dopasowane w biuście sukienki, ale i przymierzać koszule, w których nie miałam szans zapiąć ani jednego guzika powyżej pępka. Dziś przyszła kolej na bluzkę w groszki.

Co mi się w niej podoba? Zdecydowanie dekolt. W moim przypadku (65GG) wydaje się dość głęboki - przy mniejszym biuście z pewnością odsłaniałby nieco mniej. Oczywiście przy takim kroju szczególnie istotny jest właściwy biustonosz - polecam cud-miód-Antośkę;)

Wstążka z kokardką (moim zdaniem - bardzo fajny element dekoracyjny) wypada idealnie pod biustem - co bardzo rzadko zdarza mi się w przypadku ubrań dostępnych w naszych sklepach. Polecam również tę długość. Jak wspominałam przy okazji bluzki z Camaieu - fasony sięgające bioder uważam za znakomite dla kobiet z większym biustem. W krótkich koszulkach zwykle mam wrażenie, że mój tułów jest kwadratowy, a biust sytuuje się gdzieś pośrodku wysokości klatki piersiowej;) Dłuższy model pozwala ładnie zbalansować sylwetkę - nie pozostawiając wątpliwości, że piersi znajdują się w górnych partiach ciała;)

Tkanina na brzuchu układa się dość swobodnie - nie przylega ściśle do skóry, ale też nie pozwala zapomnieć, że posiadamy talię:)

Bluzka pochodzi z kolekcji jesiennej, więc nie powinno być problemów z jej dostępnością. Cena ok. 50 zł.

czwartek, 20 listopada 2008
Grafity, nefryty...

Pamiętacie wpis poświęcony wyprzedażom w Bravissimo? Jednym z wymienianych tam modeli była dżersejowa bluzka z gniecionego materiału. Okazało się, że Sylwia (inez96) jest w posiadaniu obu jej wariantów kolorystycznych - i dziś dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami. Model aktualnie dostępny jest tylko w jednym rozmiarze - ale jak znam Bravissimo, może jeszcze wrócić;)

Zdjęcia przedstawiają bluzki w rozmiarze 8C/RC. Na wymiary modelki (94 w biuście, 69 pod biustem) ta wielkość pasuje doskonale.

Jak stwierdza sama Sylwia - dekolt jest znacznie głębszy, niż sugerują zdjęcia na stronie sklepu. W rezultacie pod bluzkę najlepiej nadaje się biustonosz typu plunge (modelka ma na sobie Arabellę 30G marki Freya).

Czego jeszcze dowiadujemy się o prezentowanym modelu? "Rękawy także są krótsze, oceniam je na 3/4. Materiał bardzo delikatny, przyjemny dla skóry, celowo gnieciony, dobrze znosi pranie w pralce. Koronka nie jest gryząca". Czego chcieć więcej?;)

Na uwagę zasługują również kolory. Nie wiem, jak Wy, ale ja uważam, że wersja morska na zdjęciach Sylwii prezentuje się znacznie lepiej, niż w ofercie Bravissimo (tam kolor przypominał sprany turkus). Gdybym wiedziała o tym wcześniej, z pewnością zapolowałabym na ten model;) Obecnie pozostaje mi liczyć na "dorzucenie towaru" przez Bravissimo - albo śledzić przyszłe kolekcje. Wiemy przecież, że Bravissimo lubi powracać do tkanin i fasonów stosowanych w innych kolekcjach.
środa, 05 listopada 2008
Nadeszła era klepsydry!:)

Kontynując przegląd płaszczy nierozpłaszczających, mam przyjemność zaprezentować kreację Maryny (znanej niektórym lobbystkom jako Besame.mucho:)

Płaszcz pochodzi z sieci Promod, prezentowany rozmiar to 38. Pod spodem ulokowany jest biust w rozmiarze 30G oraz imponująca 63-centymetrowa talia. Na ile przyjazny okazuje się ten model wobec sylwetki klepsydry? Sama modelka stwierdza:

"Płaszcz w miarę sobie radzi z takimi proporcjami, ale w okolicach paska nieco się marszczy - ma tam jednak kilka centymetrów materiału za dużo. Ale dzięki temu można pod niego upchnąć naprawdę grube swetrzysko, kiedy jest zimno. Kiedy go kupowałam, w sklepie nie było 36, ale sądząc po luzie w tym - spokojnie bym się w 36 zmieściła, jednak w biuście byłby już dosyć opięty."

Możliwość "upchnięcia grubego swetrzyska" jest o tyle cenna, że - jak twierdzi Maryna - płaszcz nie nadaje się na mrozy. Jesienne dni znosi doskonale, ale przy niższych temperaturach bezwzględnie wymaga ciepłego swetra i szalika! Jednak nawet wtedy figura klepsydry zostaje doskonale podkreślona - dzięki szerokiemu, regulowanemu paskowi (nota bene - ze świetną klamrą!).

Uwagę zwraca również zapięcie - od pasa w dół - proste, od talii w górę - biegnące ukośnie. W rezultacie, jak pisze Maryna, "kiedy płaszcz jest rozpięty, tworzy duży (głęboki i szeroki) dekolt, a kiedy zapięty - w górnej części ciała są dwie warstwy materiału". W odróżnieniu od modelu z Grey Wolf, który prezentowałam ostatnio, płaszcz z Promodu ma zatem całkiem praktyczne zapięcie pod szyją.

Modelka stwierdziła, że nie przepada za wersją zapiętą płaszcza.
Z dziewczęcym wdziękiem wyznała: "Mam w nim bary jak radziecki atleta":) Myślę, że komentarze pod notką to doskonałe miejsce, by wyperswadować Marynie ten pogląd;)