środa, 24 sierpnia 2011
Letnie (na)stroje

Ponieważ lato jeszcze zaszczyca nas swoją obecnością, postanowiłam podzielić się z Wami nowym nabytkiem. Oto sukienka z C&A – wygodna, miękka, a przy tym – zgrabnie dopasowana. Kosztowała (uwaga!)... 49 zł :-)


Prezentowany rozmiar to L – M również dobrze mieściło biust, ale sukienka była wtedy krótsza, bardziej obcisła i ogólnie prezentowała się raczej plażowo. A mnie podoba się ten luźny, kimonowaty wygląd. Dodam, że zdjęcia nie dodają jej uroku – robione były w pośpiechu, w serii akrobacji przed lustrem, bez dbałości o wiązanie itp. Niemniej, bardzo polecam ten model. Podoba mi się nie tylko fason (swobodny dekolt, moje od_zawsze_ukochane wiązanie, drapowania), ale i kolorystyka – lubię połączenie niebieskiego z ciepłymi beżami i brązami.



Na manekinach sukienka była prezentowana z wiązaniem z przodu. Na mnie jednak okazało się to całkowitym niewypałem (zresztą, trudno mi sobie wyobrazić, by na jakiejkolwiek figurze wyglądało dobrze) – po pierwsze, przez niepotrzebne spiętrzenie materiału na brzuchu, po drugie – z powodu tego, co dzieje się na plecach bez wiązania... Efekt jest spektakularny ;-)

Moim zdaniem to naprawdę wdzięczny model – ultrawygodny, niezbyt obcisły, a jednak umożliwiający zaznaczenie talii. Na lato – jak znalazł!

Cenna informacja: sukienka dostępna była jeszcze w wariancie bordo z różowościami :-)