środa, 02 czerwca 2010
...ta zima kiedyś musi minąć ;-)

Już niedługo nowa odsłona, przysypanego jeszcze zeszłorocznym śniegiem, bloga;-) Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł, który – mam nadzieję – sprawi, że notki w Kobiecych kształtach będą atrakcyjniejsze dla czytelników, a i dla mnie – ciekawsze do pisania :-)

Bądźcie czujne – całość wyjdzie na jaw wkrótce. A póki co, mała zapowiedź..:-) Do usłyszenia!

piątek, 04 września 2009
Sesja rozBIUrana!

Miało być plenerowo, więc będzie plenerowo;) W końcu mamy jeszcze lato, a zdjęcie świeże, bo z zeszłego tygodnia. A zatem – przed Państwem bluzka "Adriatyk" z kolekcji BiuBiu!

Model występuje tu w rozmiarze 38 B/BB. Sukces zakupu zawdzięczam Kindze, bo sama uparłam się na zielone 38 BB/BBB, które (zgodnie z przewidywaniami Kingi;) okazało się za duże w biuście (swoją drogą to bardzo przyjemne uczucie;) Kolor na zdjęciach jest nieco przekłamany – w rzeczywistości bluzka bardziej wpada w turkus, a jednocześnie jest jaśniejsza niż na zdjęciu sklepowym).

Co tu dużo gadać – jestem zachwycona tym modelem! Żałuję tylko, że udrapowana tkanina w dolnej części bluzki na moim brzuchu jest po prostu niedbale pomarszczona – coż, urok niecierpliwych zdjęć niestudyjnych;) Mam nadzieję, że Kinga wybaczy mi tę niedbałą prezentację.

Na zdjęciach widzicie, że model bardzo podkreśla biust – nie przeszkadza mi to, ale chętnie nabyłabym jeszcze jedną wersję rozmiarową, luźniejszą w talii – z przeznaczeniem na łakome spotkania ze znajomymi;)

Adriatyk dostępny jest jeszcze w kilku rozmiarach (zaprezentowanych na uroczych lobbystkach Ewik-myszy i Charm:), ale fason z kopertowym dekoltem występuje i w innych kolorach. Osobiście najbardziej mnie urzekł (paradoksalnie;) dekolt na plecach. Jest fantastyczny!

Dla zainteresowanych wrzucam jeszcze jedno zdjęcie. Do usłyszenia!
czwartek, 27 sierpnia 2009
Quioskiecka

Zimą wspominałam, że postaram się umieszczać więcej notek plenerowych - i dziś  wracam do tego pomysłu (szaleńcze tempo, wiem!).  Ponieważ jednak wyginając się na ulicy przed obiektywem, czuję się  dość niekomfortowo, sięgnę do tzw. zdjęć z wakacji;) Sukienka prezentować się będzie mniej katalogowo (krzywy kołnierzyk, niekoniecznie proste plecy;), ale za to zobaczycie ją „w użyciu”.

Zakup pochodzi ze sklepu Quiosque - z zeszłorocznej kolekcji, ale tego lata widziałam identyczny model w innej  wersji kolorystycznej (wzorzystej, zdaje się pomarańczowo-brązowej - niestety, nie znalazłam zdjęcia w katalogu na stronie internetowej).

Prezentowana sukienka to rozmiar 40. Jest na mnie nieco przyduża (m.in. w ramionach, ale i w talii), jednak dzięki wiązaniu daje się to w znacznym stopniu zniwelować.

Nie będzie odkrywczym stwierdzenie, że taki fason doskonale sprawdza się przy kobiecych kształtach. Znając rozchwiane odzieżowe rozmiarówki – i ubrania, w których zawsze "coś odstaje, coś się rozciąga, a czegoś nie da się dopiąć";) – z przyjemnością zakładam modele, które mogę dowolnie dopasować w talii. Zarówno bluzek, jak i sukienek tego typu zawsze wypatruję w sklepach.

W tym przypadku liczyło się dla mnie nie tylko to, że sukienka mieści biust, a jednocześnie daje się dopasować w pasie – ale i rozkloszowany dół, gdyż _absolutnie_nie_toleruję na sobie obcisłości w dolnych partiach ciała;) Tutaj spódnica jest dwuwarstwowa, co dodatkowo sprawia, że przy każdym kroku sukienka zamaszyście faluje. Przy dynamicznych ruchach bardziej, ale normalnie też jest to widoczne;)

Bardzo polecam tę sukienkę - podobnie jak torbę z Deichmanna (choć tylko do noszenia w ręce, bo z ramienia kulki się staczają;) i niedorzecznie złote buty z Baty (w przecenie - za 39 zł!)

czwartek, 16 lipca 2009
Czarno to widzę...

Dziś będzie czarno, żeby nie było zbyt różowo;) Zwykle na blogu prezentuję ubrania, które podkreślają talię, eksponują biust lub co najmniej pozwalają  lekko zaznaczyć różnicę między nimi. Najczęściej też ubolewam nad systemem rozmiarów, który ujednolica kobiece sylwetki, klasyfikując je albo jako "szczupłe z małym biustem" albo "tęgie z większym". Dziś będzie odwrotnie.

Kilkakrotnie wspominałam w Kobiecych kształtach o sieci Bravissimo, która - choć swoją ofertę opiera głównie na bieliźnie - prowadzi również sprzedaż "probiuściastych" ubrań. Chwaliłam ich rozmiarówkę z opcjami różnych stopni krągłości (curvy/ really curvy/ super curvy), polecałam dżersejki (nieraz), prezentowałam modele nieelastyczne. No i... w głowie im się poprzewracało!;)

Prezentowana bluzka pochodzi z archiwalnej kolekcji Bravissimo, kupiłam ją w "wyprzedaży wyprzedaży" - kilkakrotnie przeceniana, kosztowała zaledwie parę funtów. Prezentowany model występuje w rozmiarze 10SC - "ósemki" z innych fasonów były mi ostatnio bardzo obcisłe, więc liczyłam, że ta będzie w sam raz.

Niestety, bluzka okazała się nie tylko duża (na plecach odstaje mi prawie jak T-shirt, w pasie luzy, a rękawy powiewają jak skrzydła), ale jeszcze - kiepsko obejmująca biust. Do górnych zdjęć musiałam ściągać ją w dół, żeby  "pas pod biustem" utrzymał się faktycznie na swoim miejscu. W rzeczywistości chętnie przemieszczałby się swobodnie na górne piętra;)  Dobrze to widać na zdjęciu poniżej (przyjrzyjcie się - można to dostrzec, mimo jednolitej czerni) - wystarczyło podnieść ręce...

Żałuję, że nie zapisałam sklepowego zdjęcia bluzki - ale uwierzcie mi, do ciała modelki przylegała w zupełnie innych miejscach;) Słowem - po pierwszej przymiarce pomyślałam, że ten egzemplarz świetnie nadawałby się dla kogoś tęższego, ale z mniejszym biustem. I dotarło do mnie, że... dokładnie to samo myślę w większości polskich przymierzalni. Po co więc bawić się w przesyłki i przelewy, kiedy wystarczy przespacerować się do Carry?;)

Oczywiście, wiem, że takie proporcje to i tak ponadprzeciętna w fasonach dla kobiet. Ale po Bravissimo spodziewałabym się więcej.

BiuBiu ich wymiecie jak nic;)

poniedziałek, 13 lipca 2009
Tyle słońca w całym mieście...

Po pochmurnej wiośnie nadszedł czas, by znów pokazać światu Kobiece kształty!:) A najlepszym sposobem na to, by  letni występ był udany, jest znalezienie bajecznie kobiecej sukienki.

Tu z pomocą przyszła mi jedna z lobbystek, która niedawno upolowała wzorcowy model w sklepie Solar. Bywalczynie Galerii LB znają już ten nabytek, ale myślę, że warto zaprezentować go i szerszej publiczności:)

Modelka ma na sobie sukienkę w rozmiarze 38. To fakt godzien upamiętnienia, bo - jak wiemy - rzadko zdarza się, by w sklepie udało się nabyć model na tyle dopasowany, by zaznaczyć talię, a jednocześnie wystarczająco pojemny dla większego biustu. Na marginesie dodam, że na zdjęciach widzicie posiadaczkę krągłego 65G:)

Jak deklaruje sama modelka, sukienka jest luźna na brzuchu (co dobrze widać na zdjęciu z profilu), ale mimo tego świetnie eksponuje kobiece kształty.

Na firmowej stronie (na marginesie - bardzo mi się podoba jej grafika;) znalazłam tę sukienkę w nieco innej wersji kolorystycznej (zdjęcie poniżej). Czy muszę dodawać, która z modelek bardziej zachęca mnie do zakupu?;))

Skład to bawełna + jedwab. Przyznam, że oferta firmy Solar nie była mi do tej pory dobrze znana (oględnie mówiąc;), ale niektóre sukienki i spódnice - a przede wszystkim same stylizacje! - w dziale Kolekcja bardzo przemawiają mi do wyobraźni. Polecam przejrzenie - choćby dla nacieszenia oczu, bez zawracania sobie głowy cenami..;)

A zatem w ramach inauguracji letniej odsłony Kobiecych kształtów - ukłon dla słonecznej firmy za dostrzeżenie u kobiet biustu i talii!:)

P.S.N.O. (czyli Post Scriptum Nieco Osobiste;) Wiem, że wystawiam cierpliwość wielu z Was na próbę - ale zdarzają się okresy, kiedy praca i inne zobowiązania pochłaniają mnie niemal bez reszty:( Dziękuję więc wszystkim, które (którzy?;) mimo wszystko tu zaglądają - i z myślą o nich obiecuję narzucić sobie większą dyscyplinę blogowania;) Do usłyszenia!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10