poniedziałek, 26 stycznia 2009
Monday, bloody Monday;)

Odkąd na rynku pojawiła kolekcja Biu-Biuściastych ubrań, wiele lobbystek postanowiło sprawdzić, czy rzeczywiście modele zaprojektowane przez La_parisiene atrakcyjnie eksponują kobiece kształty. Miałyśmy już okazję oglądać "hiszpankę" w groszki (raz i drugi:) oraz śliwkową bluzkę o kroju empire (ta również wkrótce powróci na łamy Kobiecych Kształtów). Dziś natomiast na warsztat trafia krwistoczerwona sukienka!

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale myślę, że dobrze obrazują, jak sukienka układa się na ciele. Modelką jest tym razem klymenystra - wysoka i zgrabna lobbystka:)

Rozmiar sukienki to 38B/BB (czyli ten sam, który miała prezentowana wcześniej bluzka BiuBiu). Wymiary modelki są następujące: wzrost 168 cm, biust 65FF (70/95), talia 71 cm i biodra 97 cm. 


Co sądzi o zakupie sama klymenystra? Posłuchajmy:

Ogólne wrażenia: super :) Sukienka co prawda podkreśla bezlitośnie wszystkie fałdki, ale układa się cudnie - jest dobra i w biuście i na biodrach, co jest ewenementem. W biuście weszłaby w nią osoba, która ma parę centymetrów więcej :) Rękawy mogłyby być trochę dłuższe, ale takie też są OK. Dekolt przyzwoity, nada się na co dzień. Sukienkę można też nosić jako tunikę. Jest ciepła, nadaje się jako zimowa bluzeczka. Ogólnie - bardzo pozytywnie!

Uprzedzając ewentualne pytania, dodam, że modelka ma na sobie biustonosz Freya Retro Plunge w rozmiarze 30G.

Nie wiem, jak Wam, ale mnie ta sukienka zdecydowanie poprawiła humor w ten ponury, chłodny poniedziałek:)

wtorek, 20 stycznia 2009
Wtorkowa zagwozdka

Jedna z lobbystek, Iga (lawendowata), przesłała mi zdjęcia bluzki Cubus (wykonane pospiesznie w przymierzalni, więc wybaczcie ich jakość). Zwykle Iga nosi S-ki, a prezentowany model to M - myślę jednak, że nie tylko dlatego bluzka wydaje się obszerna.

Iga przyznała, że w klatce piersiowej ma ogromny zapas materiału, a jej biust w rozmiarze 65FF, przykryty tyloma fałdami  tkaniny, "wygląda dość smutno". Dolna część jest równie mocno udrapowana, co wywołuje znany już "efekt ciążowy".

Wraz z Igą zastanawiałyśmy się, na jaką sylwetkę zaprojektowany został ten model - i do czego służy ta "wielka przestrzeń okołobiustowa". Modelka stwierdziła, że z pewnością bluzka pomieściłaby biust większy niż jej - ale czy posiadaczka pełniejszych kształtów prezentowałaby się w tym fasonie dobrze? Może te liczne fałdy tkaniny mają pasować raczej osobom o mniejszym biuście - i podkreślać, że "coś dzieje się" w górnych partiach ciała?

A Wy jak uważacie? Jestem szczególnie ciekawa opinii Maith, która analizuje różne typy sylwetek - ale każda sugestia będzie bardzo cenna:)


niedziela, 18 stycznia 2009
Kiedy kobieta chodzi w żakietach...


...jej biust często usiłuje wydostać się na zewnątrz;) Dzieje się tak dlatego, że większość marynarek, dostępnych w polskich sklepach, nie pozostawia miejsca na kobiece piersi. Jeśli więc uda nam się zdobyć egzemplarz, który jest odpowiednio dopasowany w biuście, a jednocześnie - podkreśla talię - warto pochwalić się tym faktem innym posiadaczkom większego biustu!


Tak też zrobiła Ania - modelka, którą znacie już z notki poświęconej bluzkom koszulowym. Myślę, że wiele z nas będzie jej wdzięcznych za ten gest, bo żakiet, którego zdjęcia nadesłała, znakomicie eksponuje kobiece kształty;)


Prezentowany model pochodzi z firmy Żana, której ubrania dostępne są w niektórych galeriach handlowych oraz sklepach odzieżowych. Żakiet na zdjęciach występuje w rozmiarze 38 - i dobrze układa się na biuście o obwodzie 99 cm. Sama modelka przyznaje:


Materiał jest trochę napięty, ale nie rozchodzi się, pozwala też na spokojne poruszanie rękami.


Przede wszystkim jednak - fantastycznie eksponuje talię!


Szczególnie wdzięczna jestem Ani za nadesłanie materiału porównawczego. Zdjęcie u dołu przedstawia model Żany zestawiony z żakietem innej polskiej firmy, który jeszcze niedawno naszej modelce "wydawał się dobry". Wystarczy rzucić okiem, by zrozumieć, jak wiele kobieca sylwetka zyskuje na starannym dopasowaniu ubrań. W popielatym żakiecie imponująca talia Ani całkowicie ginie; biust również wydaje się nieforemny. Dodam, że model po prawej stronie występuje tu w rozmiarze 42, bo - jak wyznaje modelka - w mniejsze nie dało się zapiąć biustu.




Zakończę słowami samej modelki, dotyczącymi żakietu Żany:


Moim zdaniem to kolejny dowód na to, że „biuściasty" żakiet da się uszyć, trzeba tylko chcieć. I że nie powinnyśmy się godzić na to co jest tylko szukać tego co potrzebujemy.


Wężykiem, drogie panie, wężykiem!;)



czwartek, 15 stycznia 2009
Połącz kropki!

Pisałam coś o swoim braku cierpliwości..? No tak, "hiszpankę" też zamówiłam w pierwszym rzucie;) Ten model prezentowany był już na Mahedzie - tym razem przedstawiam rozmiar 36. W kategorii "wypukłości" jest to opcja niższa z dwóch dostępnych, czyli B/BB.

Prawdę mówiąc, w życiu nie sięgnęłabym po tak mały rozmiar (bo jak to biust pomieści?!;, gdyby nie podpowiedź La_parisiene, że ten model wypada większy, niż śliwkowy "empire". I za tę podpowiedź jestem jej bardzo wdzięczna:)

Kilka dziewczyn przyznało, że deseń w groszki - wykończony dodatkowo koronkowymi rękawami i wstążką - nie jest w ich stylu. We mnie nie budzi kontrowersji - kiedy przyglądam się tej bluzce, przypominają mi się raczej gry optyczne z kropkami:) Przez chwilę zastanawiałam się zresztą, czy taki układ nadruku wypada na dużym biuście korzystnie, czy nie - ale doszłam do wniosku, że przy każdym moim oddechu kropki się rozbiegają i zbiegają, więc i tak nie wymyślę nic sensownego;)

Koniecznie muszę napisać o jednej rzeczy - piersi w tej bluzce są naprawdę rozdzielone (te z Was, które mają wyobraźnię przestrzenną, rozpoznają to po układzie kropek na mostku;) Do tej pory nawet jeśli nosiłam bluzkę dopasowaną do swoich wymiarów  - i obcisłą pod biustem - to między piersiami tkanina nie przylegała do ciała. W tym modelu - przylega, w rezultacie czego biust jest dość mocno wyeksponowaney (mocniej, niż np. w śliwce BiuBiu). Moim zdaniem nie wygląda to źle, ale trzeba się do tego przyzwyczaić:)

Nie wiem, czy ten egzemplarz "hiszpanki" to dla mnie najlepszy z możliwych rozmiarów. Być może odpowiedniejsze byłoby mi 36BB/BBB. Czuję jednak, że do ideału brakuje niewiele, więc naprawdę gorąco polecam biuściastym ten model:)


Jak śliwka w kompot!

Wpadłam! Kolekcja ubrań La_parisiene, przeznaczona dla biuściastych, uwiodła mnie bez reszty! Jeszcze tego samego dnia, kiedy pisałam o wprowadzeniu marki BiuBiu na rynek, zamówiłam dla siebie śliwkową bluzkę... Cóż, wzorem cierpliwości nie jestem - ale mam nadzieję, że dzięki temu pomogę niektórym z Was podjąć decyzję o zakupie;)

Bluzka ma piękny śliwkowy kolor - zgodnie z obietnicą. Rękawy są dość długie - powiedziałabym, że to nie 3/4, ale 8/9;) Zwykle noszę rękawy nieco podwinięte - tak jest i na zdjęciu.

Model jest doskonale dopasowany pod biustem - ten szeroki pas materiału to rewelacyjny pomysł. Egzemplarz w rozmiarze 38 B/BB spokojnie mieści biust wielkości 65H (na drugim zdjęciu dekolt wydaje się rozciągnięty - to pechowe ujęcie, bo zdjęcia robiłam w pośpiechu - w rzeczywistości wszystko wygląda OK). Jednak przy większym biuście, niż mój, sięgnęłabym już po wariant BB/BBB (kiedy tylko będzie dostępny).

Jedyne moje wątpliwości budzą fałdki materiału na brzuchu, bo mam wrażenie, że trochę... dodają mi tego brzucha;) Dolna część bluzki nie spływa swobodnie w dół, lecz - rozciąga się na biodrach,  Dobrze widać to na drugim zdjęciu. Sądzę jednak, że to głównie wina moich bioder, których obwód wyraźnie przekracza metr, a w opisie rozmiaru 38 wymiar tej partii ciała wynosił chyba 94;) Mam jednak dość wąskie plecy i zdecydowanie wolę taki skutek uboczny (rozprasuję sobie ten dół, a co!;), niż zbyt luźną górę (tych mam od groma w sklepach) - dlatego nie żałuję, że nie zamówiłam rozmiaru 40.

(Pomijam fakt, że po wielkiej misie spaghetti taka bluzka będzie idealna;)

Raz jeszcze dziękuję BiuBiu za stworzenie takiej kolekcji - oraz za mailowe  rady dotyczące zamawianego rozmiaru.
To fantastyczne kupić bluzkę "na oko", przez internet i poczuć się tak, jakby była szyta niemal na miarę:)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10