środa, 01 października 2008
Promujmy kobiece kształty!

Jednym z założeń tego bloga jest popularyzacja krojów i marek przyjaznych kobietom z większym biustem. Jeżeli więc któraś z Was ma w swojej szafie szczególnie "probiuściastą" kreację i chciałaby podzielić się z nami tą informacją - zapraszam do przesyłania swoich zdjęć. Chwalmy się udanymi zakupami, prezentujmy godne uwagi kolekcje - promujmy fakt, że kobiety mają kształty!

Prośba o zdjęcia i komentarze dotyczy również mniej udanych zakupów. Jeżeli w popularnym sklepie czy placówce ogólnopolskiej sieci znajdziecie bluzkę lub sukienkę, która nie uwzględnia istnienia kobiecego biustu - piszcie! Spacerując po galeriach handlowych, porównujcie rozmiary, róbcie zdjęcia, przymierzajcie - i przekazujcie nam swoje spostrzeżenia. Kto wie, jak wiele czytelniczek skorzysta z Waszych doświadczeń?

Na Wasze uwagi i fotografie czekam pod adresem: butters77@gazeta.pl
Talia utajona

Wiele z nas, lobbystek, doskonale zdaje sobie sprawę z wpływu biustonosza na wygląd całej sylwetki. Starannie podtrzymane, uniesione i zebrane z boków piersi optycznie wysmuklają całą sylwetkę. "Wyglądam teraz znacznie szczuplej!" albo "Wszyscy mówią, że schudłam - a to tylko stanik we właściwym rozmiarze" - deklarują posiadaczki idealnie dobranych biustonoszy. Trudno uwierzyć? Polecam lekturę wątku, z którego pochodzą cytowane wypowiedzi.

Jednak cóż z tego, że nasze piersi są doskonale podtrzymane i zaokrąglone, skoro zwykle pozostają maskowane przez obszerne koszule czy swetry? Lata kompleksów, wywołanych noszeniem biustonosza w niewłaściwym rozmiarze, w wielu z nas wypracowały nawyk ukrywania swoich kształtów. Garbiąc się, osłaniając biust ramionami, zakładając luźne ubrania, starałyśmy się nie zwracać uwagi otoczenia na naszą sylwetkę. Skoro jednak udało się wreszcie znaleźć biustonosz w odpowiednim rozmiarze - i dostrzec, jak pięknie mogą prezentować się nasze piersi - najwyższy czas skończyć z kompleksami!
Cieszmy się swoją figurą -
i eksponujmy jej atuty. W przypadku kobiet z większym biustem szczególnie ważne jest podkreślenie talii.

Dlaczego? Bo nosząc luźne, odstające pod biustem ubrania, dodajemy sobie co najmniej kilka kilogramów. Obszerna odzież stwarza wrażenie, jakbyśmy pod biustem ukrywały mnóstwo ciała - co rujnuje nasze proporcje. W rezultacie wyglądamy jak pień drzewa - równie szeroki na całej długości.
Doskonale widać to na fotografii w T-shircie (proszę nie zwracać uwagi na nadruk - to prezent od znajomych przedstawionej na zdjęciu wegetarianki;) W tym przypadku nawet przy dużej dozie dobrej woli, trudno doszukać się jakichkolwiek znamion talii. Linia sylwetki jest skrzętnie ukryta pod swobodnie opadającą tkaniną.

Zupełnie inaczej kobieca figura prezentuje się w dopasowanej bluzce. Nie twierdzę, że jest to wygląd idealny - ale z pewnością wyraźnie widać, gdzie kończy się biust, a zaczyna talia. Dzięki temu ta sama osoba - o tych samych wymiarach, ubrana w ten sam biustonosz - wydaje się smuklejsza, niż bryłowata postać w T-shircie. Zasadniczo nie znam ani jednej kobiety, która wyglądałaby w T-shircie zgrabnie - ale biuściaste prezentują się w tym modelu wyjątkowo bezkształtnie.

Któraś z Was może pomyśleć: "To wszystko nie dla mnie, ja nie mam żadnej talii". Nic bardziej błędnego! Jeżeli nasze wcięcie w pasie jest niewielkie, tym bardziej warto je eksponować. Chodzi bowiem o podkreślenie różnicy wymiarów między biustem a pasem (nawet jeśli nie wynosi ona trzydziestu centymetrów) - w przeciwnym wypadku stworzymy złudzenie, że piersi wyznaczają linię całej naszej sylwetki (jak na zdjęciu w T-shircie z profilu).

I nie zachęcam bynajmniej do wciskania się na siłę w elastyczne bluzki - lecz do dobierania rzeczy odpowiednich dla siebie - ale nie maskujących. Zgrabnie dopasowana w pasie może być również koszula - i równie skutecznie przy jej pomocy uda nam się wyeksponować kobiece kształty. Nawet, jeśli mamy na brzuchu kilka fałdek - bo z pewnością w luźnym, powiewającym pod biustem ubraniu będą się one wydawały znacznie większe, niż są w rzeczywistości.

Porzućmy więc dawne nawyki i sięgnijmy po dopasowane fasonyKto wie, ile utajonych talii kryje się pod obszernymi, jesiennymi ubraniami..?;)